MILOSNIKOM  JEZYKA CZESKIEGO


 

"po naszemu"

"po czeskiemu"


ogórek konserwowy:     

"styrylizowany uhorek"
                   
terminator: "Elektronicky mordulec" (Ne ubiwajte me pane  elektronicky mordulcu!)
                      
mam pomysł: "mam napad"
                   
miejsce stalego zamieszkania: "trvale bydlisko"
                    
stonka ziemiaczana: "mandolinka bramborova"
                  
plaster na odciski: "naplast na kure oko"
                   
...z czeskiego pornosa "pozor! pozor! budu triskat !"
                  
wiewiórka: "drevni kocur"
              
chwilowo nie obecny: "momentalnie ne przitomni"
                        
hot dog: "parek v rohliku"
                       
frak: "obustronny dupochlast" (naprawdę)
                   
płyta CD: "cedeczko"
                        
teatr narodowy: "narodne divadlo"
                   
drodzy widzowie: "wazeni divacy"
                    
zepsuty: "poruhany"
                   
koparka: "ripadlo"
                   
gwiazdozbór: "hvezdokupa"
                       
"zaczarowany flet": "Zahlastana fifulka"
                        
"być albo nie być oto jest pytanie": "Bytka abo ne bytka to je zapytka"
                    
...w Czechach na przystankach stoi jak byk: "Odchody autobusow"
              
komentarz meczu hokejowego: "... z levicku na pravicku, pristavka i... sito!!!"        
                     



z
listu do Koryntian... - "Hymn o milosci":
"milosc sie nie obraza i gniewem nie unosi": - "laska se ne wypina i ne wydyma sa"


"Gwiezdne Wojny" z czeskim dubbingiem:
Lord Vader do Luke'a Skywalkera: "Luk! jo sem twoj tatinek!"

i na koniec niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników: Popil, Poruhal a Smutny...

_______________________________________________________

Zastanawiacie sie z pewnoscia wszyscy...
 

Zastanawiacie sie z pewnoscia wszyscy skad sie bierze ta cecha jezyka czeskiego ktora ukazuje sie Polakom jako dzwieki pogwarzania dziecinnego.

Otoz wszystko daje sie wytlumaczyc historia cywilizacji. Zauwazmy na poczatek ze to wlasnie jezyk czeski byl we wczesnym sredniowieczu najbardziej, ze tak sie wyraze, nowoczesny.

Bo zanim polski jezyk jako taki sie skrystalizowal, czeski juz byl w kontakcie z lacina i z jezykami frankonskimi ktore w owych czasach byly w Europie podstawowymi wektorami cywilizacji.

To z czeskiego jezyka przeszedl do polskiego "basic package" pojec z dziedziny religijnej poczawszy od slowa "kosciół".

We wczesnym sredniowieczu Czesi mowili o Polakach ze mowia jezykiem chlopskim. Potem jezyk polski stal sie jezykiem literackim a w Czechach elity intelektualne wielokrotnie poddane zostaly eksterminacji ktorej cykl zaczal sie wojnami husyckimi a zakonczyl sie kleska pod Biala Gora w Wojnie Siedmioletniej po ktorej szlachta czeska, ostatnia zapora jezyka, poddana zostala autentycznemu ludobojstwu. Na jej miejsce cesarze autriaccy (dziedziczni krolowie czescy) osadzili przybyszow ze wszystkich stron Europy.

Na poczatku 19tego wieku w Czechach wszedzie mowi sie po niemiecku. Na ulicy, w domu, w kosciele.

Gdy w 1848 roku intelektualisci niemieccy tworza tzw. "Kongres Narodu Niemieckiego" (jako preludium do idei zjednoczeniowej) najpierw przez dwa lata dyskutuja nad definicja, ktory narod jest niemiecki a ktory nie. I o dziwo! Austriacy sa wyproszeni wiekszoscia glosow jako nie-Niemcy a nigdy nikomu nie wpadlo do glowy zeby najmniejszym slowem kwestionowac niemieckosc Czechow.

Teraz zapytacie mnie skad sie w tym kontekscie wzial jezyk czeski? Otoz byl to pierwszy w historii Europy przypadek wskrzeszenia martwego jezyka choc wiekszosc ludzi mysli, ze taki proces odbyl sie dopiero pozniej, w Izraelu.

Pomysl na wskrzeszenie jezyka czeskiego wzial sie w sferach wzbogaconej burzuazji w latach 50tych 19tego wieku. I mial podloze ze tak powiem nisko materialistyczne.

Otoz rzad imperialny postanowil, jak w jakiejs idylli sredniowiecznej, powierzac roznym prowincjom oddzielne role jako "aktorom" gospodarczych. I tak, na przyklad, Galicja miala byc spichlerzem imperium. Wiadomo jak to zahamowalo tam rozwoj przemyslu - a Czechy to mial byc wlasnie przemysl imperium. I tam szly fundusze inwestycyjne glownie w dziedzinie metalurgii.

W rezultacie, poziom materialny ludnosci Czech byl juz w polowie 19tego wieku znacznie wyzszy niz w innych dzielnicach (Wegry nie uczestniczyly, na ich szczescie, w tej strategii rozwoju gospodarczego bo mialy rzad autonomiczny).

Wiecie oczywiscie, ze takie jest prawo zycia, jak widzisz ze jestes znacznie bogatszy od innych to zaczynasz od narzekania na podatki ktore od ciebie sciagaja zeby pomagac niedorozwinietym a potem szukasz jakiegos kulturowego uzasadnienia zeby wytlumaczyc sobie dlaczego masz lepiej (jestes lepszy) i dlaczego nalezy opierac sie idei dzielenia sie z innymi.

No wiec zaczeto sobie przypominac ze kiedys to Czech mial swoj jezyk i zaczeto szukac ostatnich jego nosnikow, na zapadlych wsiach.
Na pierwszym zjezdzie kultury czeskiej kompozytor Smetana powiedzial: "prosmy Boga zeby w nasza stodole piorun teraz nie strzelil bo poza nami, tu zebranymi, nikt inny w tym kraju slowa nie umie powiedzic w jezyku naszych przodkow".

No i powolutku, na kursach wieczorowych, coraz bardziej w modzie, burzuazja sie doksztalcala. W pracy niemiecki jeszcze dominowal ale punktem honoru stalo sie popisywanie jak to wszystko umiem pomiedziec "po naszemu".

Polityka promocji czeskiej kultury byla prowadzona zdecydowanie i na wszystkich odcinkach. Na przyklad - czescy przemyslowcy oferowali 10% rabaty za ich wyroby jesli w miescie nabywcy opera wystawiala na przyklad "Sprzedana narzeceona" albo "Rusalke" albo filharmonia grala symfonie Dvoraka. Macie wiec przyklad milosci do wlasnej kultury. Nigdy Polacy nie manifestowali podobnej postawy.

Gdy po pierwszej wojnie swiatowej Czechy uzyskaly niepodleglosc i pojawily sie pierwsze wiarygodne statystyki ekonomiczne, przed bardzo dlugi okres byl to kraj o najwyzszym poziomie dochodu narodowego na glowe ludnosci. Az do wybuchu II w. sw. tak na prawde. Jesli Hitler mogl prowadzic wojne po 1942 roku, to glownie dzieki przemyslowi czeskiemu bo byl on poza zasiegiem bombardowan ktore zdruzgotaly szyblko Zaglebie Ruhr.


Jak widzicie, mozna miec jezyk strukturalnie zacofany ale go kochac jako ojczysty. A tak miedzy nami, wolalbym osobiscie jezyk polski troche mniej skomplikowany ale mniej ulegly wplywom nowomowy, co slychac na codzien w dniu dzisiejszym. Tyle slow swietych od profesora historii kultury na dzien dzisiejszy.

A. G.
 

SiteMAP | GoToSlawek | FineARTS | MOVIES | PhotoGALLERY | and my LETTERS... | FAVOURITES | COPYRIGHTS
|
SOURCES and AUTHORS | PRIVACY |
        

         


Copyright © 2000 and my Letters... All rights reserved
na stronie wykorzystano materiał przesłany na adres and my letters..