- niedokończona rozmowa w biegu -

list pierwszy:

...wszędzie podstawowym problemem egzystencjalnym jest to co się wydarza na styku pomiędzy jednostką i społeczeństwem. Nie da się wytłumaczyć człowieka przez naród, czy społeczenstwa przez jednostki.

To są dwie sprzeczne ze sobą siły, których nie można pogodzić.To są filozoficzne teza i antyteza, które niestety nie mają dialektycznej syntezy na horyzoncie.

Mógłbym wiele na ten temat napisać, ale zamiast tego posłuzę się przykładem.Komunizm był zły, brak wolnosci i swobody wypowiedzi, bezwładnosć społeczenstwa, wszystko to mogłoby sugerować, że
człowiek nie może w takim klimacie w pełni zaistnieć. 

A przecież było dokładnie odwrotnie, swoje człowieczenstwo można było tam przetestować dużo lepiej aniżeli w skomercjalizowanych społeczeństwach zachodnich.

Surrealizm socrealizmu dodawał dużo więcej barwy w życiu tych, którzy się mu bezmyslnie nie poddawali.

Sporo podróżując porównywałem moje lata młodzieńcze ze stylem życia młodych ludzi w Europie
Zachodniej, czy Ameryce. Jakże nudnie oni tu mieli i ciagle mają, jak bezbarwnie w tych rozwrzeszczanych kolorach za którymi my tam tęsknilismy tak bardzo.

Jest w tym jakas sprzecznosć? Jest, ale i musi ona tam być.

Dlatego nie mogę się podniecać cechami narodów, cechami społeczeństw, dla człowieka to jest opium jakim go karmi społeczenstwo, by go przekabacić na swoją stronę, która jest martwa.

Pod tym względem Europa jest tak samo beznadziejna jak Ameryka, jak Polska, i jak każdy inny kraj.

Pozdrowienia

Krzysztof

                                                                     
Ps:
zobacz:


1. GREED,
2.
Krzyż Pański,
3.
Polska prawem leży,
4. Polak Europejczyk
5. On


Copyright © 2000 - 2003; and My Letters... All rights reserved
na stronie wykorzystano materiał przesłany na adres and my letters..