|
|
|
list piętnasty
(ROK 2005)
skonczyl sie pewien moment; ostatnio sobie powtarzalem by ten
wspaniały
czlowiek pozostal z nami jeszcze 5 lat, bysmy
przy calej naszej beztrosce weszli w to dziwadlo
zwane UE bez nadmiernych strat.
Stalo sie inaczej...
Pozostal nam koslawy wymiar naszej
wspolczesnosci, Kwasniewski, Michnik i jeszcze
kilka zachłannych
podworek pelnych kolesiów z prawa, lewa i z
sierodka, taka nasza podworkowa "mydlana
opera", a do tego czyrakowaty starzec Chirac i dorownujacy
mu "roztropnoscią" Schrederek, nie mowiac o
roztanczonej u "wadzy" liberalocie hiszpanskiej, nie
bede wymieniał dalej, bo i po co...
Ja
podobnie odczuwam ten czas.
W piątek i przez sobotę nie mogliśmy się oderwać
od informacji o Papieżu, W Polsce wszystkie
programy już od piątku wieczora były poświęcone
tylko temu i to nie tylko na zasadzie sensacji,
bo
stan zdrowia ( to też ), pokazano JEGO
ŻYCIE, JEGO DZIEŁA , swiadectwa JEGO ŻYCIA - które myślę dopiero teraz zacznie się
przebijać do naszych myśli i naszych sumień.
Dopiero
wczoraj większość z nas zrozumiała kogo traci,
myślę że nie zdawaliśmy sobie sprawy z Jego MISJI
i PRZESŁANIA które chciał nam swym
życiem przekazać, ON dla
wiekszości z nas zawsze BYŁ -
tak jak jest powietrze, i dopiero jego brak
pokazuje co się straciło.
W piątek i
sobotę trfaliśmy oglądając TV do 1 w nocy - chłopaki
również bardzo to przeżywali - płakali.
Gdy o 24
Kwaśniewski ogłosił oświadczenie nie mogłem
tego plastikowego mydłka oglądać, bo odczuwałem
to jako profanację - sto razy bardziej odpowiedni
byłby tu każdy przypadkowo wybrany przeciętny
człowiek .
JK
_________ _________
list
szesnasty
(kwiecień) Najmądrzejszą rzecz powiedział wczoraj
szef gminy żydowskiej:
"Modlimy się za Jana Pawla, a powinnismy
modlić się za siebie, żeby potrafić
postepować zgodnie z Jego naukami."
Nasi Starsi Bracia są w takich
okolicznosciach bezbledni !
Usciski,
K !
_______________________
|
list
siedemnasty (11 kwietnia 2005r.)
|
Jak pogrzebiesz głębiej, to
zrozumiesz, że w głęboko podzielonym
Kościele w Polsce dystans między B. a G. nie
jest największy, dla B. był to pretekst, aby
przyłożyć G. Pretekst do tej krytyki nie
powinien wywoływać niczyjej irytacji.
Jestem i będę czytelnikiem TP, ale to nie
znaczy że ślepym. Z prasy katolickiej
katolicki jest jeszcze „Gość Niedzielny”,
reszcie nieobca jest niechrześcijańska
nienawiść. Ale w obu tych tygodnikach
nierzadkie są intelektualne brednie i udział
w grach politycznych niestety.
Kościół w Polsce
w ciągu zeszłego stulecia wydał dwóch wielkich
ludzi całego Kościoła, Prymasa Tysiąclecia i JP
W. Były to raczej samorodki, niż efekt długiego
wielopokoleniowego formowania duchowego i
intelektualnego (bo wieki
XII i XIII były
stracone z naszej winy), a w XIX byliśmy nie
tylko politycznymi rubieżami imperiów.
I tu
nagle taki cud. Ale te samorodki nie wydały
(czy
mogły?) zastępu wybitnych postaci Kościoła w
Polsce.
We wtorek uczestniczyłem na Pl. Piłsudskiego w
mszy narodowej za papieża, miałem dobre miejsce
do obserwacji, przeszli obok mnie dwa razy
wszyscy biskupi i arcybiskupi. Niemal wyłącznie
twarze nieprzeorane przez myślenie, lektury
książek, dyskusje teologiczne. Chłopki roztropki.
To JP W ich powoływał na biskupów. Czy nie mógł
wybrać lepszych?
Pewnie mógł, zwłaszcza spośród księży zakonnych
(jezuitów, dominikanów) ale zapewne utrąciła ich
polska zapijaczona zawiść. W całym Kościele w
Polsce jedynie abp. Gniezna jest wybitnym
teologiem i tylko abp. Opola jest wybitnym
pasterzem. Reszta to prowincjonalna miałkość.
Jeżeli następcą
Jana Pawła będzie duchowny umiarkowany, to
duperelne i żenujące spory Kościoła w Polsce (czy
np Miłosza pochować na Skałce, boć Litwin), które rozstrzygać musiał zawsze Papież
(dając –
w tej maleńkiej – z perspektywy Watykanu sprawie,
raczej żenujące w wyrazie świadectwo, że Miłosz
był dobrym synem Kościoła i chrześcijaninem) dla
następcy będą zupełnie niezrozumiałe i obce. A
wówczas nasi hierarchowie będą tkwić w gówiennym
klinczu, niezdolni do decyzji.
Tak to jest w
naszym niebycie,
Andrzej Sawicki
______________________
...palant Hejmo oczywiscie nie mial wplywu na pontyfikat,
ale byl niezwkle cennym agentem SB w latach
1975 -1988 (charakteryzowal
setki osob); Watykan i Papiez dla co najmniej 2 mln.
polskich pielgrzymow
kojarzyc sie bedzie z tym skorumpowanym kutasem.
Najgorszym jest to że Kosciół nie zamknie tych
drzwi do wychodka.
Andrzej Sawicki
________________
list osiemnasty,
czyli o głupocie mydlanej
(14 kwiecień
2005)
"Trudno
mi uwierzyć, że wiadomość o uczestnictwie generała
Jaruzelskiego w podróży samolotem z prezydentem RP
lecącym na obchody (60. rocznicy) w Moskwie jest ścisła.
Nie wyobrażam sobie jak demokratycznie wybrany prezydent
niepodległej Polski może brać ze sobą do Moskwy
ostatniego namiestnika sowieckiego w Polsce i osobę,
która w 1981 r. zgniotła Solidarność"
"Nie można zapomnieć o tym, że w dniu, kiedy salwy
artyleryjskie w Moskwie oznajmiały o zwycięstwie,
przysłuchiwał się im więziony na Łubiance opuszczony
przez założycieli PRL ostatni komendant Armii Krajowej.
Co mogą sobie pomyśleć żyjący jeszcze weterani AK oraz
ich dzieci i wnuki? Wolę myśleć, że wiadomość o ponoć
takiej wspólnej podróży jest albo pomyłką, albo próba
zaambarasowania samego prezydenta"
"Obecność prezydenta Kwaśniewskiego w Moskwie na
obchodach rocznicy zwycięstwa nad hitleryzmem jest
uzasadniona, szczególnie ze względów międzynarodowych.
Należy jednak bardzo uważać, by ta uroczystość nie
przemieniła się w gloryfikację zwycięstwa stalinizmu".
prof.
Zbigniew Brzeznski
|
|
zobacz:
TESTAMENT JANA PAWŁA
II,
za Rzeczpospolitą
1.
GREED
2.
PhotoGallery
|
|
MAIL
About this Web Site
|
Sources and Authors |
Favourites |
Copyrights |
FineArts |
Movies |
PhotoGallery
|
and my Letters...
|
HomePage |
inEnglish
|
|
|
Copyright © 2000 - 2004; and My Letters... All rights reserved | | |