|
|
W Polsce sprywatyzowano wszystko,
łącznie z SUMIENIEM, dopóki
nie zainteresują się nim organy ścigania, nie miano jednak na tyle woli i odwagi
by stworzyć właściwy plac działań dla tych którzy będą musieli Wasze i swoje
sumienia kontrolować. Zasłoniono się zagłodzonym upiorkiem, którego nazwano "grubą
kreską".
Ten schizofreniczny
niedojadek określił stosunek społeczeństwa do prawa, reguł i norm życia,
ten nasz
karykaturalny liberalizm bez liberalizmu
zaowocował:
1.
niby liberalnym prezydentem z plączącymi mu się nieustannie
liberalnymi
nogami jego,
2.
sumieniem w rytm
dysko-polo,
3.
niby socjalistami,
4.
niby prawicą,
5.
oraz tym naszym brakiem woli w
osiąganiu czegokolwiek
(zaczynając od użycia nie właściwych argumentów
przez sądy uniewinniające tych którzy winni ponieść karę - kopalnia Wujek i
wiele innych spraw),
w
niby
ściąganiu
z Oxfordu?, Cambridge?, pani prokurator wydającej w latach terroru wyroki
na tych,
którzy walczyli o ten kraj,
niustannego wynoszenia na piedestał
sparciałego dziadzia Jaruzelskiego,
który już sam uwierzył w swą wielkość,
tudzież zapominania o tym, że
skradzione freski Brunona Schulza winny wrócić do miejsca swego powstania,
bo tylko tam są sobą, genialnymi freskami, genialnego
ARTYSTY).
To jest moja piąta nauka
A teraz Lepper.
Wszyscy protestują, a tak naprawdę zanosi się na wielką ciszę raz
jeszcze, "bo swój chłop",
a "pogrobowcy" potrzebują przecież swego albina; jak nie ten to inny... Nie rozumiem
więc Waszego obużenia.
O tym wszystkim co Lepper powiedział, warszawka
wrzeszczała od dawna, "że prezydent Warszawy, Piskorski? to...,
że ten, że tamten i ten to...
"Raz nawet Ciebie zapytałem, czy nie wydaje Ci się, że giełda daje możliwości szybkiego wzbogacenia. Dlatego może tu chodzi o
nadmiar przecieków informacyjnych, co większości
rodaków nie kojarzy się z przestępstwem, a raczej z upragnioną pozycją.
"Swój chłop" Lepper powiedział więc to wszystko publicznie wiedząc że prawo
jego nie tyczy.
Piszesz, że "Krzaklewski nadal jest na czele AWS, że Facet jest nitłukący!
Doprowadził do sromotnej klęski prawicy i dalej za nic nie czuje się
odpowiedzialny i od stołka oderwać go nie sposób".
Drogi mój, mieć pretensję do tych panów skoro głowie państwa udowodniono kłamstwo, a
jeszcze nie udowodniono zdrady...a
taż głowa nadal za nas pije i reprezentuje...
Czyżbyś naprawdę uważał, że popłaca bycie
wybiórczym w ocenach?
Piszesz, że
"Prawica tak strasznie "umoczyła",
że teraz nadzieja tylko w sprawnym byłym sekretarzu KC, że jakoś ten
bałagan wyprostuje".
Przypomiał mi się pewien żart o woli SLD, który przesłano
mi pocztą elektronicną. Pozwól że go zacytuję:
Do ksiedza zgłosiła sie kobieta, po poradę przedmałżeńską.
Ona: - Proszę księdza, jestem rozwódką i chcę wyjść ponownie za mąż...
Ksiądz: - No cóz, proszę pani, w tej sytuacji, w swietle..., sama pani rozumie, nie mogę udzielić
pani ślubu...
Ona: - Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas jestem...hmm...niewinna.
Ksiądz: - Jak to?
Ona:
- To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż... no cóz, wyszłam za niego na żądanie mego ojca. Antoni byl uroczym czlowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym.Tylko, cóz, miał już 82 lata, juz nie byl w stanie uszczęćliwić mnie inaczej jak tylko
swą dobrocią. Dałam biedakowi
tylko
pięć miesięcy szczęścia...
Ksiądz:
- Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie...
Ona: - Drugi mąż z kolei był młodym, zabójczo przystojnym oficerem
policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, swietnie się zapowiadał, awans
miał w kieszeni. Ale miał pecha.
Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor. Chciał się przejechać. Mokre liscie na drodze,
drzewo, zlamana podstawa
czaszki, rozlegle obrazenia wewnetrzne. Mój kochany Artur,
przynajmniej nie cierpiał.
Ksiądz: - Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Dlaczego się pani z nim rozeszła?
Ona: - Och, po czternastu latach...
Ksiądz:
- Po czternastu latach?! I mówi pani, że przez cały ten czas...?
Ona:
- Ani razu. Wie ksiądz, on był z SLD. Co wtorek wieczorem przychodził do mego łóżka, siadał na brzegu
i przez długie godziny opowiadał, Jak będzie fantastycznie,
kiedy sie weźmie do
rzeczy...
...KRZYŻ PAŃSKI... z tym wszystkim; tylko po co Ja Tobie tym głowę zawracam. ...krzyż Pański... Krzyż Pański... krzyż... krzyż pański...
Ściska jak zawsze,
JA
Ps:
1. jak widzisz dostosowałem sie do Twojego rządania byś na temat tego co w kraju Ty się li tylko
wypowiadał i dlatego tylko opowiadam kawały i pytam..., ale pytając czekam jednocześnie na Twoje odpowiedzi.
2. zobacz:
a. Rozgrzeszenie,
b. Rozmowa z Danutą Wałęsową za Rzeczpospolita
c. Prezydenci
d. Ewolucja lewicowaych sił interesu...
e. Przemiany
f. Unii stanowcze NIE ! (satyra in PowerPoint)
g. Chłopcy z naszego podwórka
h. Zwycięstwo koniunkturalizmu za Rzeczpospolita
i. Recepta na porażkę za Rzeczpospolita
j. Koniec świata za Rzeczpospolita
k. Osobowosć za Rzeczpospolita
l. Rozmowa za Rzeczpospolita
m. Pozegnanie z III Rzeczpospolita, za Rzeczpospolita
|